|
Niezwykły projekt Tylmana z
Gameren
Historycy architektury nie są zgodni w odpowiedzi na pytanie -
w jaki sposób doszło do wtórnego przyswojenia w epoce nowożytnej motywu piramidy, oraz często
z nią utożsamianego obelisku, jako symbolu nieśmiertelności. W popularnym słowniku terminów
architektonicznych Karola Augustyna d'Avilier (Paris 1691) pod hasłem Piramida
znajdujemy następującą definicję: "Wznosi się niekiedy piramidy z okazji niezwykłych
wydarzeń, ale ponieważ są one symbolem nieśmiertelności, najczęściej służą jako pomniki
nagrobne, tak jak piramida Cestiusza w Rzymie i piramidy w Egipcie", zaś Cesare Ripa w
swej sławnej Iconologii (Padova 1630) dodawał: "starożytni uznawali piramidy za
symbol sławy". Zwykło się uważać, że piramida i obelisk rozpowszechniły sie w nowożytnej
sztuce sepulkralnej od czasu wzniesienia nagrobka Chigich w kaplicy przy kościele S.Maria del
Popolo w Rzymie, zaprojektowanego ok. 1515 przez Rafaela. W Polsce motyw piramidy obecny jest
w nagrobku Galeazza Guicciardiniego w krużganku klasztoru Dominikanów w Krakowie (proj. Santi
Gucci, 1557), oraz w nieco późniejszych nagrobkach Bartłomieja Niszczyckiego i Wojciecha
Sobieńskiego (katedra płocka). W 1655 roku Giovanni Battista Gisleni uczynił piramidę elementem
dekoracji pogrzebowej Karola Ferdynanda Wazy w warszawskim kościele Jezuitów. We wsi Krupe
(okolice Krasnegostawu) wznosi się piramidalna budowla, wiązana z kręgiem tradycji ariańskich;
podobny kształt miał grób księcia Prokońskiego, kasztelana trockiego (zm.1631), na polach opodal
Beresteczka. Najbardziej okazałą - i jednocześnie najbardziej niezwykłą budowlą nawiązującą do
kształtu piramidy miała być jednak konstrukcja według projektu Tylmana z Gameren, wybitnego
architekta, spolonizowanego Holendra, żyjącego w latach 1632-1706. Na zlecenie Tobiasza
Morsztyna, łowczego koronnego i świeżo nawróconego kalwina, Tylman naszkicował kilka projektów
klasztoru i szpitala Bonifratrów, które ów skruszony magnat miał zamiar ufundować w Warszawie.
Na kwadratowym planie o wymiarach podstawy 40 x 40 łokci wznieść się miała imponująca piramida,
zawierająca oprócz świątyni grobowiec rodziny fundatora. Ta właśnie funkcja może być argumentem
uzasadniającym przyjęcie przez Tylmana ogólnych założeń formalnych, jednakże prawdziwa zagadka
tkwi w pewnym intrygującym szczególe; otóż rysunek projektowy wydaje się być nie tyle
nawiązaniem do obecnego już, jak wspomniano wyżej, w europejskich koncepcjach architektonicznych
motywu piramidy, co wręcz kopią drzeworytu pomieszczonego w traktacie Wenecjanina Sebastiana
Serlii, Il terzo libro d'architettura... (Venezia 1551), przedstawiającego Wielką
piramidę w Gizie - wraz z sfinksem, którą Serlio oglądał osobiście podczas swojego pobytu w
Egipcie w pierwszej połowie XVI wieku. Tylman bez wątpienia znał to dzieło, podobnie jak
niewątpliwie znać mógł Tytusa Liwiusza Burattiniego, spolonizowanego Włocha, człowieka o iście
renesansowym obszarze zainteresowań, zatrudnionego w połowie XVII wieku jako dzierżawca mennic
Rzeczpospolitej. Burattini był jednym z największych znawców Egiptu w swoich czasach, gdyż
przebywał tam cztery lata (1637-1641) sporządzając dokładną mapę triangulacyjną kraju, a
prawdopodobnie także prowadząc jakieś obserwacje "archeologiczne"; Burattini pracował w Egipcie
z angielskim uczonym Johnem Greavesem, późniejszym wydawcą Pyramidographii (1646). Z
dorobku Burattiniego korzystał także obficie Athanasius Kircher, inny znany "egiptolog" tych
czasów. Dość powiedzieć, że to właśnie jego opisem i rysunkami posłużył się w swoim słynnym
Oedipus Aegyptiacus (Rzym 1652-54), omawiając piramidy w Gizie! Tak więc można sądzić że
Tylman z Gameren sięgnął w swoim projekcie wprost "do źródeł", co było paradoksalnie nieczęstą
praktyką architektów posługujących się egiptyzującymi motywami. Kościół Bonifratrów nie
został nigdy skończony. Prace przerwano około 1683 roku, zapewne wskutek politycznych kłopotów
fundatora i jego wyjazdu z Polski. Nie wolno jednak zapominać, że koncepcja Tylmana z Gameren
wyprzedziła o całe stulecie podobny, egiptyzujący nurt w architekturze europejskiej; szkoda,
że nieświadomość wielu zachodnich historyków architektury umieszcza początki monumentalnego
egiptyzmu w kręgu wczesnego neoklasycyzmu połowy XVIII stulecia.Por.też:
S.Mossakowski, Mauzoleum Morsztynów w Warszawie a egiptologia XVII wieku w: Sztuka jako
świadectwo czasu, Warszawa 1981.
The
text above: "Tylman of Gameren's unusual project". Tylman of Gameren, the Polish-Dutch
architect of the XVIIth century, has made a project of a church and convent for Brothers of
the Order of St John of God in Warsaw. Interestingly enough this pyramidal building was not an
imitation of the Cestius' pyramid in Rome (as it used to be in the egyptianizing architecture)
but the "original" Egyptian pyramid, after the drawings of Italian traveller Sebastian Serlio.
This project has never been accomplished.
Świątynia egipska w sercu Warszawy i
osobliwa oranżeria Pana Małachowskiego
Czy można udzielić jednoznacznej
odpowiedzi na pytanie o egiptyzujący styl w architekturze polskiej? Paradoksalnie, pomimo
niewielkiej ilości obiektów poddających się takiej klasyfikacji, a może właśnie z tej przyczyny,
wyartykułowanie odpowiedzi wydaje się problemen trudnym i złożonym. Na ile bowiem incydentalność
nie tylko realizacji, ale nawet architektonicznych projektów nawiązujących stylistycznie do
elementów budowli dawnego Egiptu pozwala na próbę sformułowania syntetycznego wniosku? Począwszy
od Tylmana z Gameren napotykamy kilkakrotnie w archiwach na osobliwe projekty; tak jest z planem
przebudowy Biblioteki Załuskich w Warszawie (Szymon Bogumił Zug, 1774), Planami budowli
obejmującymi rozmaite rodzaje domów[...] Adama Idźkowskiego (1843), czy enigmatyczną, dziś
nieistniejącą "kamienicą egipską" w Krakowie, by wymienić tylko kilka pierwszych z brzegu
przykładów. Nim doczekamy się kompetentnej analizy historyków architektury, przedstawmy krótko
dwie niezwykłe, a zachowane do dnia dzisiejszego, budowle. Opodal Belwederu, w południowej
części Parku Łazienkowskiego, znajduje się odosobniona budowla, powstała około 1822 roku, zwana
Świątynią Egipską. Historycy architektury nie są zgodni w kwestii autorstwa projektu, ponieważ
nie przetrwał on do naszych czasów; prawdopodobnymi projektantami mogli być: Jakub Kubicki,
główny architekt wielkiego księcia Konstantego, autor dwu innych budynków w Ogrodzie
Belwederskim (Świątyni Sybilli oraz Oranżerii Gotyckiej), Hilary Szpilowski, współpracownik
Kubickiego, znany skądinąd jako autor "grobowca egipskiego" w Słubicach, a także Aleksander
d'Alfonce, architekt, planista ogrodów i kartograf; niektórzy dodają jeszcze architekta i
dekoratora Piotra Aigner, co dopełnia miary komplikacji tego problemu. Budyneczek ten stanowi
jednakowoż tyle przykład klasycystycznego nurtu antykizującego, co i egzemplifikację
wczesnoromantycznej fascynacji Orientem. Znakomicie też sytuuje się w kontekście rzadkiej u
nas, a nierównie bardziej powszechnej na Zachodzie, fali egiptyzacji projektów
architektonicznych pierwszej połowy XIX stulecia. Świątynia zawiera niemal pełny katalog
egiptyzujących elementów: charakterystyczne proporcje, fasadę z kolumnami lotosowymi
(pierwotnie drewnianymi, podczas remontu w 1936 roku wymienionymi na betonowe), stelokształtne
nisze i gzyms w kształcie wiązki trzcin; zestaw dopełniony jest prostopadłościennym sarkofagiem
wykonanym z kamienia. W pierwotnym układzie architektonicznym znajdował się także sporych
rozmiarów drewniany (!) obelisk, pokryty malowanymi na czerwono hieroglifami; niestety nie
pozostał po nim współcześnie nawet ślad. W trzy lata po wzniesieniu świątyni "belwederskiej"
powstaje kto wie czy nie osobliwsza konstrukcja. Kto był autorem tak oryginalnej wizji, zapewne
się nie dowiemy; czy była własnością architekta, Franciszka Marii Lanciego, może bezpośredniej
inspiratorki wzniesienia budowli, Anny ze Stadnickich Małachowskiej, czy wreszcie jej męża,
Stanisława Małachowskiego, związanego z kręgiem loży masońskiej "Świątynia Izydy",
której członkowie bez wątpienia w jakimś zakresie próbowali zapoznawać się z kulturą dawnego
Egiptu. W ciągu pięciu lat (1825-1830), w zachodniej części zespołu pałacowo-parkowego,
wybudowany został ponad pięćdziesięciometrowej długości budynek, zorientowany dłuższą osią w
kierunku wschód-zachód. Pośrodku oszklonej elewacji południowej umieszczono wejście główne,
ozdobione niszami, egiptyzującym gzymsem, płaskorzeźbą i pseudohieroglifami; arkadowe fasady
wsparte są na podporach zwieńczonych palmowymi kapitelami, zaś wejścia wschodnie i zachodnie
oparte są na konstrukcji pylonowej; nisze w pylonach zdobią "egipskie" posągi. Obydwie
budowle przetrwały do naszych czasów; wydaje się jednak, że świątynia z Parku Łazienkowskiego
została przez los potraktowana nieco łaskawiej; pozwolono jej zachować swój parkowo-ogrodowy
kontekst. Oranżeria w Końskich (pełniąca przez wiele ostatnich lat funkcję tak zwanej
"klubokawiarni") zyskała nowe otoczenie - ten wspaniały i jakże niespotykany w Polsce przykład
architektury nazwanej przez jej historyków "egiptyzmem", przytłoczony został osiedlem
mieszkaniowym, którego styl nazwany będzie być może kiedyś "wczesnym Gierkiem"... o ile
historycy architektury zechcą się kiedykolwiek tym ostatnim "stylem" zająć...
Por.też: Tadeusz S.Jaroszewski, Egipt jest krainą bajek...
w: "Fermentum Massae Mundi", Warszawa 1990 E.Sado-Zygierewicz, Świątynia egipska w
Łazienkach królewskich w Warszawie "Meander", 1-2/1995
The text above: "An Egyptian temple in the centre of Warsaw and
Mr. Malachowski's hothouse" reminds two (existing) XIXth century egyptianizing buildings: an
Egyptian temple in Łazienki Garden (Warsaw) and a large hothouse in Konskie, a country village
near Kielce.

Polskie piramidy
Na terenie Polski odnajdujemy kilka przykładów niezwykłej formy architektonicznej, jaką jest
piramida. Ten motyw, niewątpliwie zaczerpnięty z Egiptu (chociaż z pośrednictwem Rzymu),
trafił do Europy w dwu mutacjach: jako piramida o wymiarze wysokości większym aniżeli bok
podstawy - taka czasami utożsamiana bywała z innym architektonicznym symbolem - obeliskiem,
oraz rzadziej spotykanej i ciekawszej odmianie - o klasycznych staroegipskich proporcjach
(z czasów Starego i Średniego Państwa). Oczywiście najczęściej wznoszono takie obiekty w
celach sepulkralnych albo komemoratywnych. Niedaleko Krasnegostawu znajdujemy piramidalną
konstrukcję, związaną najprawdopodobniej z okolicznymi, dawnymi tradycjami ariańskimi - to
grób podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego; podobny kształt miał grób księcia
Prokońskiego opodal Beresteczka. W Aleksandrowie Kujawskim stoi niewysoka, niespełna
trzymetrowa piramida identyfikowana z planowanym grobowcem hrabiego Władysława Trojanowskiego
(pochowanego ostatecznie w Toruniu); inne piramidy znajdziemy także w okolicach Sanoka - to
grobowiec rodziny Kulczyckich, posiadający wejście przypominające nisze piramid w Deir
el-Medina, ale z kolei proporcje idealnie odpowiadające Wielkiej Piramidzie w Gizie. W Wągrowcu
niedaleko Piły piramidalny grób wybudowano rotmistrzowi Franciszkowi Łakińskiemu, a w Karczewie
pod Warszawą piramida kryje najprawdopodobniej zbiorową mogiłę żołnierzy z czasów Insurekcji
Kościuszkowskiej.
 
Z bardzo wysokim prawdopodobieństwem "egiptologiczny" rekonesans po
polskich cmentarzach pozwoli ujawnić wiele jeszcze przykładów nawiązania do tej najstarszej
geometrycznej formy monumentalnego grobowca. Por.też: Katarzyna Ostaszewska,
Wojciech Lewandowski, Polskie piramidy i 40 innych osobliwości, Warszawa 2000.
The text above: "Polish pyramids". There are a few
pyramid-form monuments in Poland. For example many of aristocrats had their tombs constructed
in this form; in Polish cities Gorlice, Zagórzany, Karczew, Krynica, Wągrowiec, Sanok etc.

Return to Home Page
Autor ©
Leszek Zinkow | e-mail |