Egipski całun wystawiony na aukcji

2015050710025533241

Źródło: http://english.cntv.cn/2015/05/07/VIDE1430929441448193.shtml

Niewielki fragment barwnie malowanej tkaniny egipskiej sprzed ok. 3 000 lat zostanie wylicytowany w czwartek w Paryżu.

Tkanina była pierwotnie umieszczona w sarkofagu należącym prawdopodobnie do zmarłego imieniem Ta-nedjem, który żył ok. 3400 lat temu i jest bliżej nie znaną badaczom postacią.

Całun został wykonany z tego samego typu materiału, który był używany do produkcji bandaży służących do owijania ciał zmarłych i jest datowany nie wcześniej niż na okres Nowego Państwa (między 1,400-1,300 B.C.)

Całun zawiera przedstawienie zmarłego Ta-nedjem, który został ukazany z profilu, siedzący na czarnym krześle z rzeźbionym oparcie i nogami w kształcie zwierząt. Christophe Kunicki, znawca starożytnych egipskich zabytków ocenia, że ornamentowana szata mężczyzny jak i zdobiony mebel wskazują na wysoką pozycję w społeczeństwie właściciela całunu. Ta-nedjem w jednej ręce trzyma fragment swojej szaty, drugą rękę ma skierowaną w stronę stołu wyłożonego darami. Obok postaci Ta-nedjem znajdują się dwie kolumny hieroglifów pozwalające zidentyfikować z imienia postać ukazaną na całunie. Zawierają one część formuły dedykowanej zmarłemu, odnoszącej się do jego pomyślnego życia po śmierci.

Zabytek jest jednym z dwudziestu podobnych znanych na świecie, niezwykle rzadkich materiałów, przechowywanych między innymi w Muzeum w Luwrze czy New York Metropolitan Museum of Art. Kunicki zauważa, że fragment całunu nosi wiele podobieństw do innego materiału wystawionego w Luwrze.

Całun został odkryty przez francuskiego archeologa Bernard Bruyere w mieście robotników w Deir el-Medina, położonym w Dolinie Królów. Ponownego odkrycia zabytku dokonał dyrektor domu aukcyjnego Piasa, Henri -Pierre Teissedre robiąc inwentaryzację domu szanowanej francuskiej pisarki i wydawczyni Jeanne Loviton, która zmarła w 1996 roku. Historia całunu i jego droga na blok aukcyjny jest jednak długa i zawiła, wiąże się nie tylko z postacią Loviton, ale też amerykańskiego miliardera Arthura Sachs’a i jego nieszczęśliwej żony.